|
BLOG
01 grudnia 2011, 23:58
Samobójstwo w świątyni
Wczorajsza poranna wiadomość o samobójstwie dwóch kobiet (matki i córki), które powiesiły się na kratach okien oleśnickiej bazyliki szokuje i przeraża. Sposób odebrania sobie życia, przepraszam za niedoskonałe słowo, ale inne mi w tym momencie do głowy nie przychodzi, sposób odebrania sobie życia jest bardzo „ekscentryczny”. Zwraca uwagę i zmusza do refleksji. To tak jakby samobójczynie wybierały formę wyjścia z życia w miejscu poświęconym, dlatego, że zależało im na przekazaniu innym jakiegoś ostatniego komunikatu. Trudno nie odnieść wrażenia, że dużo w tym jest ekspresji rozpaczy i poczucia nieodwracalnej beznadziei. Równocześnie zastanowił mnie pewien fakt medialny. Zazwyczaj notatki na portalach, i adnotacje prasowe zawierają informację, że sprawę zgonu zbada prokurator. Tu, już w kilka godzin po fakcie dowiadujemy się, że obie kobiety znane były z tego, że leczyły się psychiatrycznie. No tak, kwestie spekulacji mamy z głowy. Leczyły się, a więc były chore psychicznie. Były chore i to choroba je zabiła… Prawda, że proste?!
Nie zająłby mnie ten temat, gdyby nie to, że w ciągu ostatnich kilku miesięcy dwukrotnie spędziłem w pociągu po dwie-trzy godziny w polu, na trasie Wrocław-Poznań, z powodu osób, które rzuciły się na tory. Nie wiem jak wyglądają ostatnie statystyki, ale odnoszę wrażenie, że ilość aktów odebrania sobie życia wzrasta. Jeżeli akty rezygnacji z życia potraktujemy jako barometr jakości życia w ojczyźnie to, żeby nie używać eufemizmów, wygląda to po prostu źle. Dla kontrastu brzmi mi w uszach fragment świątecznego przemówienia Prezydenta Komorowskiego, który niedawno w rocznicowej mowie przekonywał nas, że "dziś żyjemy w nowej, lepszej Polsce”. Wpis edytowany przez Paweł Dąbrowski 1 raz (ostatnio 02 grudnia 2011, 10:40). KOMENTARZE
1. 02 grudnia 2011, 07:14 Dla kontrastu brzmi mi w uszach fragment świątecznego przemówienia Prezydenta Komorowskiego, który niedawno w rocznicowej mowie przekonywał nas, że "dziś żyjemy w nowej, lepszej Polsce”. Zapewne nowa i lepsza, ale...W czasach PRL, aby zostać bohaterem wystarczyło rzucić kamieniem w milicjanta. Dzisiaj wymaga to odwagi osobistej. Wolność nie jest dana na zawsze. Codziennym trudem trzeba ją ciągle bronić i poszerzać.Wielu ludzi tego nie rozumie, że wolność to także obowiązek. Tak zwane elity, a nawet Instytucja Interrexa, za mało od ludzi wymagali w okresie minionego dwudziestolecie. I to jest jedynie pokłosie zaniedbań. A to, że na to nałożył się kryzys, to jedynie zbieg niekorzystnych okoliczności. I nic tutaj nie pomogą różne marsze i nowe partie... Herbata, aby była słodsza, wymaga po prostu cukru ! 2. 05 grudnia 2011, 22:09 @Paweł Dąbrowski: Nie wiem jak wyglądają ostatnie statystyki, ale odnoszę wrażenie, że ilość aktów odebrania sobie życia wzrasta. Jeżeli akty rezygnacji z życia potraktujemy jako barometr jakości życia w ojczyźnie to, żeby nie używać eufemizmów, wygląda to po prostu źle.Wnioski! Wnioski! 3. 06 grudnia 2011, 15:35 A może kobieta poszła po pomoc do kościoła i jej nie otrzymała i chciala coś zamanifestować??? DODAJ KOMENTARZ
|
AUTOR
ARCHIWUM BLOGA
KOMENTOWANE
CZYTANE
KOMENTOWANE
CZYTANE
|
![]() |